"Ciszej proszę..." Susan Cain mówi o różnicach między ekstrawertykami a introwertykami, i o niezrozumieniu przez świat tych drugich (jeśli ktoś nie wie, ekstrawertyk to osoba żywiołowa, towarzyska, otwarta, natomiast introwertyk jest bardziej zamknięty w sobie, spokojny i wrażliwy). Coś w tym jest... Na pewno znacie jakiegoś introwertyka (według badań jest nim co najmniej co trzecia osoba). Zauważyliście, że często ma się do takich osób pretensje, że są "zbyt ciche i spokojne"? No właśnie. Bardziej garniemy się do osób głośnych i wygadanych, niż do tych cichych, siedzących gdzieś w kącie. Cóż za niesprawiedliwość! I jedni i drudzy są nam jednakowo potrzebni. Nie wyobrażam sobie życia wśród samych ekstrawertyków. Lubię ludzi nieśmiałych, którzy przeważnie są świetnymi słuchaczami i można z nimi porozmawiać na poważne tematy (gdyż takie osoby unikają rozmów "o niczym"). Introwertycy to często bardzo wierni przyjaciele (policzyłam moje przyjaciółki i wyszło mi, że cztery na pięć z nich to introwertyczki ;)).
Wielu z nich było wybitnymi naukowcami, poetami, muzykami... Jak pisze Susan Cain "Gdyby nie introwertycy, świat byłby uboższy o:
prawo powszechnego ciążenia
teorię względności
wiersz Drugie przyjście W.B. Yeatsa
nokturny Chopina
W poszukiwaniu straconego czasu Prousta
Piotrusia Pana
Rok 1984 i Folwark zwierzęcy Orwella
Charliego Browna
Listę Schindlera (Btw jeden z moich ulubionych filmów), E.T. i Bliskie spotkania trzeciego stopnia
Google'a
Harry'ego Pottera
Gdyż samotna praca często sprzyja zmaganiom artystycznym, o czym można się przekonać czytając biografie sławnych ludzi. Wiele gwiazd przyznaje się do nieśmiałości (m. in. Kate Moss, która jest moją wielką idolką).
Ja sama przez całą podstawówkę i gimnazjum cierpiałam męczarnie musząc przebywać w dużej grupie ludzi, zwłaszcza mi nieznanych. Myślałam, że coś jest ze mną nie w porządku, i często słyszałam zarzuty pod swoim adresem, że jestem zbyt cicha i zamknięta. Z czasem stałam się bardziej pewna siebie i towarzyska, jednak każdego dnia potrzebuję trochę czasu dla siebie, w samotności, żeby "podładować akumulatory".
Polecam książkę wszystkim ekstro i introwertykom. Tym pierwszym, aby umieli zrozumieć tych drugich, a tym drugim, aby umieli lepiej zrozumieć siebie.
*Zdjęcia, które zamieściłam powyżej, nie są mojego autorstwa, pobrałam je z Internetu*




Świetny post! :D
OdpowiedzUsuńZapraszam: http://behindmyobjective.blogspot.com/
oj ja w podstawówce byłam bardzo nieśmiałą osobą ale z wiekiem mi na szczęście przeszło ;)
OdpowiedzUsuńZapraszam :
unnormall.blogspot.com
myślę, że warto zapoznać się z tematem :) a przede wszystkim nauczyć akceptować ludzi dookoła siebie takimi, jakimi są. Nie można wymagać aby ktoś był duszą towarzystwa, jeśli z natury jest nieśmiały ;) i odwrotnie :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
www.zyciejakpomarancze.blogspot.com
Chętnie bym przeczytala, szczególnie podczas tych chłodnych jesiennych wieczorów. :) Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńAMA NDA
Jako dziecko byłam skryta i nieśmiałą, teraz jest już lepiej. Dziecko wychowuję na radosną i otwartą osobę. Chętnie sięgnę po tę książkę.
OdpowiedzUsuńBardzo lubię takie książki. Zgromadzone w nich rady, ćwiczenia przekazuje dalej na moich zajęciach.
OdpowiedzUsuńmuszę sięgnąć po tę książkę! Ja do 6 klasy byłam nieśmiała i właziłam pod stół, jak było duzo ludzi ;) a potem się tak rozkręciłam, że byłam wszędzie naraz! Teraz sie znowu wyciszam przy dziecku, ale coś czuję, że to długo nie potrwa!
OdpowiedzUsuńJa nawet teraz potrafię być nieśmiała i wstydzę się zamówić pizzę :P
OdpowiedzUsuńTakie książki są super, sama chętnie czytam :)
Zapraszam!
>> VANILLIA96.BLOGSPOT.COM <<
oj znam ten ból ;)
Usuńja mam ten problem . nie nawidze tego w sobie ;/
OdpowiedzUsuńgrlfashion.blogspot.com
Zapraszam:* Odwdzięczam się za każdą obserwacje :D
Super post naprawdę :)
OdpowiedzUsuńmasz pomysł na bloga, pisz dalej! :*
OdpowiedzUsuńNieśmiałość może być zaletą, kiedy się kogoś naprawdę kocha :)
OdpowiedzUsuń