| Tracie Peterson "Pieśń Alaski" |
niedziela, 2 października 2016
Pieśń Alaski
Ostatnio dorwałam się za książkę. W sumie poniewierała się u mnie w pokoju od jakiś dwóch lat, ale nigdy nie miałam czasu po nią sięgnąć. I wsiąknęłam. Są takie książki, przy których zapomina się o rzeczywistości, i po prostu przeżywa się wszystko wraz z bohaterami. Mi się zdarza natrafić na takie niestety rzadko, gdyż zwykle główni bohaterowie nie pasują do mnie - denerwują mnie, postępują inaczej niż ja. Zwykle będąc na ich miejscu, postąpiłabym zupełnie inaczej. W trylogii "Pieśń Alaski" główne bohaterki są natomiast podobne do mnie. Akcja powieści jest bardzo dynamiczna, i nietypowa, a miejsce akcji - odległa Sitka na Alasce, po prostu mnie urzekło. Najbardziej utożsamiłam się z Brittą - bohaterką trzeciej części sagi. Jest tak samo jak ja skryta, i woli sama rozwiązywać swoje problemy, zamiast obciążać nimi wszystkich dookoła. I tak jak ja wpada przez to w kłopoty... Co mi się jednak najbardziej spodobało to to, że książki pokazują pozytywną wizję świata. Dają nadzieje na szczęśliwe zakończenie :). Polecam!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

nie czytałam ale brzmi bardzo ciekawie :)
OdpowiedzUsuńOgólnie to nie czytam książek jednak wyglądają fajnie i opis jest ciekawy :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie! Może wspólna obs?
http://bleedingoutforyou.blogspot
Nie czytałam jeszcse, ale trzeba będzie nadrobić zaległości ;) już wkrótce nowy post! start-afire.blogspot.com
OdpowiedzUsuńDodam do swojej listy zakupów... na razie mam za dużo tytułów, które czekają na przeczytanie :) ...a wolny czas jakoś się nie pojawia :P
OdpowiedzUsuńoj znam ten ból ;) zawsze jednak warto wygospodarować trochę czasu dla siebie :)
UsuńNie czytałam nigdy tej książki , Fajna recenzja.
OdpowiedzUsuńDopiszę sobie tytuł tej książki do przeczytania :)
Pozdrawiam
https://mylifeiswonderful9.blogspot.com
Z chęcią sięgnę - nadchodzi jesień a wraz z nią długie wieczory, doskonałe na czytanie:-)
OdpowiedzUsuńAlaska kojarzy mi się z "Przystankiem Alaska", mam nadzieję, że książki z Alaską w tle są równie świetne jak serial.
OdpowiedzUsuńjeden z lepszych blogów :)
OdpowiedzUsuńczekam na więcej!
http://kaarollkaa.blogspot.com/
bardzo Ci dziękuję <3 takie słowa naprawdę wiele dla mnie znaczą :)
UsuńNigdy nawet nie słyszałam o tej książce, w sumie, to nawet niezbyt zainteresowała mnie ta recenzja. Tematyka chyba nie w moim stylu... Chociaż czasami książki potrafią zaskoczyć, prawda?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam gorąco ♡♡♡
MADEMOISELLE BLOG
Nie znam, ale chętnie poznam, opis brzmi zachęcająco :)
OdpowiedzUsuńZachęciłaś mnie:)
OdpowiedzUsuńnie miałam okazji czytać ale brzmi bardzo zachęcająco :D
OdpowiedzUsuńTez ciezko jest mi znaleźć taka książkę "dla mnie".
OdpowiedzUsuńZachecilas mnie do przeczytania tej trylogii! ;)
o tak też lubię szczęśliwe zakończenie :)
OdpowiedzUsuńnie czytam ksiazek wielotomowych ale ta mnie zachęciła
OdpowiedzUsuńksiazka brzmi obiecujaco :))
OdpowiedzUsuńByłabyś chętna na wspólną obserwację? daj znać u mnie, jeśli tak ;)
pozdrawiam cieplutko :))
https://igapaulina.blogspot.co.uk/
Fajnie się zapowiadają ;D
OdpowiedzUsuńZapraszam :
unnormall.blogspot.com
Brzmi super! :)
OdpowiedzUsuńObserwuję i liczę że się odwdzięczysz, zapraszam do mnie:
onlymomcanjudge.blogspot.com
;*
Szkoda że nie mam czasu na czytanie bo chętnie bym po nie sięgnęła :D
OdpowiedzUsuńgrlfashion.blogspot.com
Zapraszam:* odwdzięczam się za każdą obserwację :)
Oj, ja też uwielbiam takie książki, które mnie pochłaniają i zapominam przez nie o wszystkim innym! :) robertakaaa.blogspot.com
OdpowiedzUsuńojej pamiętam te książki z naszego zz!
OdpowiedzUsuńhttp://marysiagorol.blogspot.com/
ostatnio je bardzo polubiłam ;)
Usuńbrzmi ciekawie:)
OdpowiedzUsuń